-2 C
Olsztyn
niedziela, 25 lutego, 2024

Mur na granicy, czyli sprawa bezpieczeństwa państwa

Czy Donald Tusk i PO chcieliby zburzyć mur po to, aby imigranci mogli swobodnie i bez żadnej kontroli przyjeżdżać do Polski? To retoryczne pytanie podczas czwartkowej konferencji w Olsztynie zadawali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.

Przed wojną na Ukrainie mordująca dziś kobiety i dzieci Rosja przeprowadziła atak będący wojną hybrydową. Akt ten miał zdestabilizować sytuację w Polsce. Mówiła o tym poseł, pełnomocnik PiS w okręgu olsztyńskim Iwona Arent:

Chodziło o to, żebyśmy nie mieli możliwości pomocy Ukrainie, żebyśmy byli zajęci sytuacją w naszym kraju.

Obóz Zjednoczonej Prawicy podjął wówczas zdecydowane działania, które skutkowały zabezpieczeniem granic, gdzie napływali imigranci — silni, dorośli mężczyźni:

Wtedy były takie ataki na nasze granice. To są silni, dorośli, pełni energii mężczyźni. To nie są kobiety i dzieci. My oczywiście imigrantów przyjmujemy, ale robimy to pod kontrolą. Każdy imigrant  może złożyć deklarację służącą przyjęciu w Polsce.

– mówiła poseł

Sprawa niekontrolowanego napływu imigrantów jest szczególnie ważna dla naszego regionu. Dlatego na Warmii i Mazurach stawia się na rozwój wojska:

Jesteśmy jedynym województwem, które graniczy ze zbrodniczym krajem, którym jest Rosja. Tutaj odbudowujemy jednostki wojskowe, które były likwidowane przez rząd Donalda Tuska.

– dodawała parlamentarzystka.

Henryk Żuchowski, radny sejmiku województwa, zwrócił uwagę na cechy, które są charakterystyczne dla każdego państwa i zauważył, jak ważna jest dbałość o granice.

Terytorium, naród, granica – to są podstawowe cechy państwa. (…) My prywatnie zabezpieczamy się zamkami, kamerami (…), a co ma robić państwo w tym przypadku?

Zdaniem radnego destabilizacja Polski mogłaby spowodować upadek Ukrainy:

Państwo polskie jest głównym hubem zaopatrzeniowym dla Ukrainy.

Żuchowski dodał, że do Polski powinny przybywać osoby, które chcą budować kraj i zależy im na bezpieczeństwie. Wtórowała mu poseł Arent, zaznaczając, że nasza Ojczyzna przyjęła uchodźców. Mieszka tutaj 1,5 mln Ukraińców, którzy się asymilują. W większości są to kobiety i dzieci.

Koordynator wyborczy Marcin Jastrzębski przyznał, że prawdziwi uchodźcy nie zachowują się tak, jak ci których można było spotkać na granicy z Białorusią:

Czy prawdziwi uchodźcy chowają się po krzakach, rzucają kamieniami, kijami, prowokują pograniczników do tego, żeby podjęli twarde działania wobec nich?

Te osoby nie potrzebują pomocy w Polsce. Ich celem była destabilizacja sytuacji w naszym kraju i przedostanie się do Niemiec, aby tam korzystać z pomocy socjalnej.

Nie zgadzamy się na to, aby niekontrolowany napływ uchodźców przeszedł przez Polskę jak Hunowie w wiekach średnich.

– dodawał Jastrzębski

Koordynator zaapelował jednocześnie, aby Polacy opowiedzieli się za tym w planowanym referendum dotyczącym przyjmowania uchodźców.

Nielegalni imigranci, uchodźcy, uciekinierzy to są osoby, które nie mają nic wspólnego z naszą kulturą.

– mówił Maciej Tobiszewski, doradca wojewody ds. kultury.

Zaznaczył, że z ich strony nie ma woli asymilowania się. Ukraińcy są nam bliżsi kulturowo, językowo i historycznie. Tobiszewski podkreślał stanowczo, że polski rząd ponownie nie zgodzi się na dyktat Unii Europejskiej związany z relokacją imigrantów:

[Rząd – przyp. red] nie zgodził się wtedy, kiedy sam Donald Tusk naciskał i straszył 250 tysiącami euro kary za jednego uchodźcę. (..) Nie zgodził się wtedy, nie zgodzi się teraz, ani nigdy.

Doradca wojewody wskazał, że ci ludzie powinni pracować, zarabiać pieniądze i powiększać PKB swoich krajów.

Jako ostatni głos zabrał niezależny ekspert do spraw bezpieczeństwa Piotr Czuryłło. Mówił, o tym, że bezpieczeństwo jest jedną z najbardziej elementarnych potrzeb każdego człowieka:

Wszyscy wiemy o tym, że jeżeli nie zabezpieczymy tego podstawowego poczucia bezpieczeństwa, nasze funkcjonowanie jako narodu, osoby prywatnej staje się trudne i uciążliwe.

To, co szczególnie martwi eksperta to duża agresja osób chcących przekroczyć polską granicę. Mur jest gwarancją bezpieczeństwa naszego kraju, ale konstrukcja ma też inne zadanie:

Proszę pamiętać, że wszelkie zapory, wszelkie konstrukcje zabezpieczające powstają również w miejscach, gdzie dla tej drugiej strony również mogłoby istnieć zagrożenie. (…) Zapora spełnia również element zabezpieczający potencjalnych uchodźców przed różnymi niebezpieczeństwami. Nielegalne przekraczanie granicy, w szczególności na odcinku z Białorusią może wiązać się z różnego rodzaju zagrożeniami (…) Apeluję o spokój. Jako obywatele tego kraju oczekujemy od rządzących tego, aby zapewnili nam bezpieczeństwo.

– mówił Czuryłło.

Należy pamiętać, że na terenie Białorusi obecnie rozlokowani są członkowie grupy Wagnera:

Są to w znacznej większości kryminaliści i osoby zdeterminowani, szukający radości życia w rozbojach i przestępstwach.

– podkreślał ekspert.

Czuryłło pomysł niszczenia konstrukcji zapory nazwał samobójczym, a tego typu działania uznał za destabilizację i destrukcję kraju.

Udostepnij

Więcej aktualności

Zobacz także